Pod wpływem posta Ani
(klik) już prawie od miesiąca wybierałam się po hula hop. Wreszcie poważnie zmotywowana poszłam do hurtowni zabawek i kupiłam pierwsze kółko, w drodze powrotnej zaś ryż.
Całość wyniosła mnie 8.99 zł- 6 zł hula hop i 2.99 zł za kilogramową paczkę ryżu w Biedronce(wystarczy 0.5 kg, więc możecie przekonać koleżankę i zacząć razem kręcić, a koszty spadną :)). Taśmę do połączenia kółka wzięłam od taty. Chciałabym podzielić się z wami efektami po miesiącu, dlatego zrobiłam zdjęcia, które obrazują stan przed eksperymentem ;p Wybaczcie za mało profesjonalne ujęcia, ale były robione po 17 pod wpływem euforii z zakupu ;p
Lojalnie ostrzegam, że trochę to boli, zwłaszcza drugi dzień kręcenia, bo byłam już cała poobijana :) Chyba muszę się po prostu przyzwyczaić.
Zdjęcia przed:
Widać różowe ślady po kręceniu, niestety mam skórę bardzo wrażliwą na dotyk ;/
PS: Czy któraś z was może wie jak zrobić piksele w Photoshopie? Takie zamazywanie nie wygląda niestety najlepiej.