Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 listopada 2012

Walka trwa

Jesień to zazwyczaj taki czas, kiedy wiele z nas rozpoczyna walkę z powracającymi po lecie wypryskami czy zaskórnikami. W moim wypadku głównym powodem powrotu zmasowanego ataku wyprysków jest leczenie hormonalne, które sieje w moim organizmie prawdziwe spustoszenie (wypadanie włosów, łamliwe paznokcie i te przeklęte problemy skórne). Postanowiłam nie wydawać pieniędzy na kolejne leczenie (u dermatologa) a wyleczyć to na własną rękę i ... efekt mnie zaskoczył :) 
Przedstawiam zatem terapię, która pomogła mi w walce z trądzikiem, z jego nawrotami, a teraz wspomaga mnie w kolejnej walce. 
Całkowity koszt to około 60 zł i jest to całkowicie apteczna kuracja, ale uwaga: NIE DLA WRAŻLIWCÓW. 

Oto bohaterowie: 



Cetaphil MD Dermoprotektor

Co mówi producent?

Specjalistyczny dermokosmetyk, który powoduje głębokie i długotrwałe nawilżenie skóry.
Sprawia to jego unikatowy skład:
najwyższe wśród dermokosmetyków stężenie silnie wiążącej wodę gliceryny
olej z orzechów makadamia, który dostarcza skórze niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych
pantenol, który łagodzi podrażnienia i ułatwia regenerację naskórka
składnik antybakteryjny, który sprawia, że można go stosować w przebiegu trądzika młodzieńczego

Nie zawiera substancji drażniących i alergizujących.
Jest w wygodnej postaci balsamu, który łatwo się rozprowadza i nie pozostawia uczucia tłustości.


Co mówię ja?
Miałam z nim styczność stosunkowo dawno, ale tylko kilkukrotnie, kiedy potrzebowałam natychmiastowego nawilżenia, a jednocześnie czegoś co jest całkowicie bezzapachowe, antybakteryjne i ma właściwości łagodzące. Pozostawia on skórę jedwabiście gładką i natychmiastowo (dogłębnie) ją nawilża.
 Teraz zaopatrzyłam się w całe opakowanie i mam w planie go stosować regularnie zamiast innych kremów.


Przy zakupie dostałam też gratis w postaci 29 ml emulsji micelarnej, o której możecie poczytać tu [KLIK].
Chętnie przetestuję, możliwe że również i on okaże się nowym zamiennikiem dla obecnie przeze mnie używanych mleczek do demakijażu.


 Oto i bohater nr 2 : Akneroxid 5, mój zamiennik dla Brevoxylu, który aktualnie został wycofany z hurtowni. Kosztuje 27 zł (przynajmniej u mnie).
W składzie ma: (1 g) 50 mg benzoilu nadtlenku, makrogol eter laurylowy, karbomer 940, wodorotlenek sodu, kwas edetynowy, woda oczyszczona, dlatego radzę z nim uważać osobom, które mają wrażliwą cerę, ponieważ może bardzo wysuszać (aczkolwiek znaczniej mniej niż Brevoxyl, który miał 4 % nadtlenku benzoilu). 
Lek jest przeznaczony do stosowania miejscowego na skórę. O ile lekarz nie zaleci inaczej, lek Akneroid 5 zwykle stosuje się 1 lub 2 razy na dobę, ale na efekty w przypadku silnego trądziku trzeba czekać nawet do 10 tyg ... Jednak mój przypadek do najgroszych nie należy, więc już po 2 tyg widzę dużą różnicę. Gdyby nie terapia hormonalna to po samym Brevoxylu ( który skład ma niemal identyczny - mniej nadtlenku) prawdopodobnie nie miałabym już problemu z cerą, ponieważ po ostatniej kuracji miałam całkowity spokój od czerwca, aż do października :)


Jeżeli więc i Wy moje drogie czytelniczniki borykacie się z problemami skóry takimi jak wypryski, czy trądzik naprawdę gorąco polecam. Zaznaczam, że Akneroxid można stosować również punktowo i efekt jest już po 2 użyciach :)
A czy Wy możecie polecić jakieś sprawdzone sposoby na tego typu problemy?

Buziaki, Bian.

środa, 24 października 2012

Jesień czasem na kwasy

Jesień zbliża się wielkimi krokami, w ten weekend przestawiamy zegarki, za oknami szaro. Może ta pora roku nie sprzyja spacerom, ale jest to wspaniały okres na zabiegi kwasami owocowymi ;) Trochę się wstydzę zamieścić poniższe zdjęcie, ale mam nadzieję, że chociaż część z was zobaczy, że nie wszystko stracone jak ma się blizny po trądziku. Zdjęcie przed wygląda okropnie i tak się wtedy czułam, aż moja pani dermatolog zaproponowała kurację kwasami owocowymi. Miałam 3 zabiegi: 30%, 30% i chyba 50% stężenie(mogłam coś pomylić, zabiegi przeprowadzane były rok temu, a zdjęcia robione były tylko dla mnie, żeby zobaczyć czy to coś da ;)) Każda wizyta kosztowała mnie 120 zł.Najgorsze chyba były 3 dni po kwasach, gdy skóra złuszczała się bardzo mocno, ale odpowiednie nawilżanie sprawiało, że było to odrobinę mniej uciążliwe, smarowałam się wtedy Cetaphilem. Naprawdę polecam, ale niech efekty mówią same za siebie:

Polecam powiększyć zdjęcie, klikając na nie ;) Na zdjęciu "po" nie mam żadnego podkładu, tylko odrobinę przypudrowaną twarz.

Czy wy drogie czytelniczki poddawałyście się takim zabiegom? Byłyście zadowolone z efektu czy nie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...