To zdjęcie było zrobione po prawie roku odkąd skończyłam z nawykiem. Wybaczcie za marną jakość, ale wtedy jakoś nie chciałam tego uwieczniać ;p Paznokcie są tu krzywe i bardzo małe.
Ponad 9 miesięcy później wyglądały znacznie lepiej...
Jakieś pół roku później- długie paznokcie, które mogłam malować i pokazywać światu bez wstydu ;)
Ostatnie zdjęcie, które było robione tuż przed pójściem na studia, teraz już mam króciaki z powodu zajęć. Nie wyobrażam sobie nakładać komuś maseczkę czy wykonywać masaż twarzy z paznokciami wystającymi poza opuszki ;p (polecam otworzyć to zdjęcie w nowej karcie, wtedy wyraźnie widać moje paznokcie ;))
Najlepszym lekarstwem na obgryzanie są chyba lakiery. Aż szkoda obgryzać, gdy mamy jakąś piękną emalię na paznokciach ;) Miałam swoje wzloty i upadki, ale wystarczy zawziąć się w sobie i jak widać da się wyjść na prostą.
Obgryzacie albo obgryzałyście paznokcie? Jak sobie z tym radzicie? Jeśli macie zdjęcia swoich metamorfoz, możecie się podzielić ;)
Pozdrawiam, Elf ;)


