Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 sierpnia 2013

Niebiesko mi ;)

Jest 2:30 a ja publikuję posta ;P Dzisiaj przygotowałam zdjęcia niebieskiego lakieru od Marizy z serii Brilliant ;)
Generalnie mogę o nim napisać prawie to samo co o fioletowym, z drobnymi zmianami.
Pędzel: wąski, ale dobrze się nim manewruje
Konsystencja: rzadka, ale trzeba uważać przy malowaniu, bo na kciukach za dużo nabrałam na pędzel...
Krycie: jedna grubsza warstwa kryje, na zdjęciach mam dwie
Trwałość: bez szału, maksymalnie 3 dni, potem pojawiają się odpryski. 
Cena: w aktualnym katalogu 11,90 zł
Pojemność: 10 ml
Czas schnięcia: całkiem szybko schnie, ale standardowo żeby przyspieszyć wysychanie użyłam Poshe
Gdzie można go kupić: u konsultantek Marizy.






Pozdrawiam serdecznie i uciekam spać ;)
Czujecie się skuszone na lakiery z tej serii czy Was nie zachwycają?

sobota, 10 sierpnia 2013

Fiolet od Marizy

Kolekcja lakierów Brilliant Marizy pojawiła się na karnawał i miała zniknąć od następnego katalogu, więc zapragnęłam ich wszystkich i tak się pojawiły u mnie ;) Teraz powróciły do sprzedaży, więc to dobry czas na swatche.
Lakierów jest 6: niebieski, fioletowy, różowy, rudawy, powiedzmy, że czarny oraz bardzo blady i jasny róż. Mają lekki efekt holograficzny i są naprawdę ładne. Nie przekonują mnie do siebie tylko rudy i jasny róż. W słońcu pokazują swój urok, ale w cieniu te dwa kolory nie powalają.
Dzisiaj przed Wami fiolet. Wydaje mi się, że jest nieco podobny do Dirty berry od Catrice.
Pędzel: wąski, ale dobrze się nim manewruje
Konsystencja: rzadka, ale nie rozlewa się na skórki
Krycie: wystarczą dwie warstwy do pełnego krycia ;)
Trwałość: bez szału, maksymalnie 3 dni, potem pojawiają się odpryski. Edit: Post pisałam po dwóch dniach noszenia i założyłam, że będzie trzymał się tak jak róż i niebieski, ale trwał dzielnie tydzień na paznokciach ;)
Cena: w aktualnym katalogu 11,90 zł
Pojemność: 10 ml
Czas schnięcia: całkiem szybko schnie, ale dzisiaj wspomogłam się Poshe ;)
Gdzie można go kupić: u konsultantek Marizy.

Zdjęcie zbiorcze wszystkich sześciu lakierów:








Bardzo podoba mi się efekt jaki daje na paznokciach, szkoda tylko, że Szczecin dopadły burze i głównie jest pochmurno >,<
Który byście chciały zobaczyć następny? ;)

Aaa i chwalę się wygraną u Egotiste, dziękuję bardzo ;*

Pozdrawiam, elf__


niedziela, 21 lipca 2013

O całkiem przyjemnym zdzieraku od Marizy

Wybaczcie za tak długie niepisanie, ale lawirowałam pomiędzy pracą i ostatnimi dniami praktyk przez kilka dni, więc wracałam do domu wykończona i nie miałam kompletnie na nic czasu...
Dzisiaj mowa o peelingu drobnoziarnistym do twarzy z olejkiem migdałowym od Marizy. W aktualnym katalogu kosztuje 13,6 zł, całkiem przyzwoita cena.
Słowa producenta:
Łagodny peeling zawiera drobinki pestek moreli oraz mikrogranulki, które dokładnie oczyszczają cerę, usuwając martwe komórki naskórka i inne zanieczyszczenia. Preparat wygładza skórę, poprawia jej ukrwienie oraz stymuluje do regeneracji. Doskonale przygotowuje cerę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, ułatwiając wchłanianie składników aktywnych.
Wzbogacony został w olejek ze słodkich migdałów, który odżywia i zmiękcza naskórek oraz łagodzącą podrażnienia alantoinę. W efekcie skóra jest oczyszczona, miękka i wyjątkowo gładka.
Sposób użycia:
Peeling nałożyć na zwilżoną skórę twarzy i masować kolistymi ruchami przez 1-2 minuty omijając okolicę oczu, następnie dokładnie spłukać.
Pojemność: 60 ml



.

Moja opinia:
Peeling ten naprawdę dobrze sobie radzi z usunięciem naskórka, ilość drobinek ścierających też jest odpowiednia. Staram się używać go raz na tydzień, czasami 2 razy w tygodniu, zależy od tego czy mam atak suchych skórek czy nie ;) Bardzo mi się w nim podoba to, że nie wysusza skóry, a dzięki zawartości olejku z migdałów pozostawia skórę nawilżoną.Podrażnienie po peelingu też nie utrzymuje się długo. Jeśli macie dostęp do kosmetyków firmy Mariza to polecam wypróbować.

Używałyście go może? 

Pozdrawiam, elf__

niedziela, 23 czerwca 2013

Pantera w kolorze ;)

Wakacje się zaczęły, a mi dalej ciężko znaleźć wolną chwilę ;) Staram się mieć pomalowane paznokcie i  ćwiczyć zdobienia, ale wiecie jak jest ;P
Tym razem na paznokciach koleżanki powstała kolorowa panterka na białym tle

W trakcie robienia, widać główne narzędzie pracy-sondę.

Efekty:


Użyłam:
-biały lakier Eveline z serii Scarlett
-miętowy Marizy z serii Be Chic
-różowy Virtual Fashion Mania nr 73
-zielony Mariza nr 41
-żółty Mariza nr 40
-czarny Wibo, bez numerka niestety 
Pozdrawiam, elf__


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Szybki post o kremie do rąk ;)

Post ten miał się pojawić dwa dni temu, ale czarna dziura w torebce pochłonęła adapter do karty pamięci tak, że myślałam, że została w Szczecinie ;P Dziś szybki wpis, bo niestety muszę się wziąć za naukę na jutrzejszą wejściówkę z chemii kosmetycznej...
Mowa dziś o kremie do rąk z proteinami soi firmy Mariza.

Kilka słów od producenta: Krem odmładzający do pielęgnacji rąk i paznokci.Przeznaczony do codziennej pielęgnacji suchej i skłonnej do zmarszczek skóry dłoni.
Pojemność: 100 ml
Zapach: Nie pachnie jakoś szczególnie ładnie, ale zapach nie jest intensywny, więc nie powinien nikogo drażnić.
Nawilżenie: Jest w porządku, ale na pewno nie do bardzo suchej skóry, bo zwyczajnie by nie podołał ;)
Konsystencja: Dosyć lekka, krem szybko się wchłania i bez obaw możemy po chwili chwycić coś i być pewnym, że nie zostawimy tłustych śladów.
Cena: 5,90 zł w aktualnym katalogu.
Moja opinia: Jeśli nie masz bardzo wymagającej, suchej skóry, to warto go wypróbować. Dobry krem w niskiej cenie. Zdecydowanie plusem jest to, że nie zostawia tłustego filmu jak np. kremy z Biedronki. Odmładzającego działania nie zauważyłam ;P



W sobotę byłam u dermatologa i przepisał mi Epiduo, używała go może któraś z Was? Zastanawiam się czy ma mocne działanie złuszczające...
Pozdrawiam, elf__

piątek, 1 marca 2013

O byciu konsultantką i nieudane zmagania z cieniowaniem

Pisząc jakiś czas temu o oszczędzaniu wspominałam, że jednym z moich głównych źródeł "kieszonkowego" jest bycie konsultantką Marizy. Dziewczyny prowadzące bloga nawiązują współpracę z niektórymi konsultantkami, więc firma zaczyna być bardziej rozpoznawalna. Kosmetyki są tanie i dobre, oczywiście jak wszędzie znajdują się buble, np. tusz 3D, który absolutnie nie robi nic z rzęsami.
Zastanawiałyście się kiedyś jak to jest być konsultantką i jakie korzyści z tego wynikają? Jeśli tak to zapraszam serdecznie do lektury.
Swoją przygodę z Marizą rozpoczęłam 28 sierpnia, 9 września złożyłam swoje pierwsze zamówienie. To nie była przemyślana decyzja, wakacje, bezsenność, te sprawy i kliknęłam "zarejestruj się" ;) Nie żałuję swojej decyzji, bo czy ktokolwiek nie lubi mieć co najmniej 100 zł miesięcznie w portfelu bez żadnego wysiłku?
Czy rejestracja jest płatna?
Przy rejestracji nie ponosimy żadnych kosztów. Już chwilę po dołączeniu do grona konsultantek możesz zamówić darmowy katalog, który dojdzie do Ciebie mniej więcej po upływie tygodnia. Jeśli zarejestrowałaś się pod sponsora to możesz go poprosić o darmowy katalog, prawdopodobnie  od niego przyjdzie szybciej ;)

Kilka wstępnych informacji

  • Dołączenie do konsultantek wcale nie obliguje Cię do złożenia zamówienia. Jeśli się rozmyślisz czy też nie podoba Ci się aktualna oferta, nie musisz niczego zamawiać. 
  • Jeśli jednak nie złożysz zamówienia z 3 kolejnych katalogów, zostaniesz skreślona z listy konsultantów.
  •  Produkty możesz zamawiać do własnego użytku albo sprzedawać.
  •  Procent od sprzedaży kosmetyków jest stały, więc jeśli w jednym miesiącu pójdzie Ci gorzej, nie oznacza to, że tak jak w Avonie będziesz musiała zaczynać od początku. 

Czy da się na tym zarobić?
Zaczynając nie sprawisz, że od razu stanie się to Twoim źródłem utrzymania, chociaż kto wie, jeśli jesteś zdeterminowana do tworzenia dużej grupy to wszystko przed Tobą ;) Ja jestem studentką, więc każdy grosz, który wpadnie się liczy. Średnio miesięcznie dostaję ok. 100 zł. Przy większym utargu możesz dodatkowo uzyskać do 17% od ceny netto z zamówionych produktów w danym miesiącu. Mi udało się uzyskać 3 razy 5%. Nie były to duże zyski, ale kilka złotych na nowy kosmetyk zawsze się przyda ;P Tworząc grupę masz oczywiście z niej zyski.
TUTAJ znajduje się plan marketingowy, gdzie wszystko jest dokładnie opisane ;)

Jakie są minusy?

  • Dopiero przy zamówieniu za 200 zł przesyłka jest darmowa. Od kwoty 100 zł trzeba za nią zapłacić 8 zł. Łatwo jest uzbierać zamówienie z cen katalogowych na 200 zł, ale sam fakt...
  • Mariza ciągle się rozwija, więc nie wszyscy są tak chętni do zamawiania, ale zobaczycie, że to kwestia czasu. Dobrym pomysłem jest dawanie klientkom próbek.
  • Nowy katalog wychodzi co 2 miesiące, co moim zdaniem jest nieco za rzadko.

LINK DO NOWEGO KATALOGU
LINK DO REJESTRACJI

Co sądzicie o Marizie? Myślałyście o tym, żeby się do niej zapisać? W razie jakichkolwiek pytań piszcie komentarze albo maile ;)

Teraz druga część nagłówka, próba zrobienia cieniowania. Mówiłam Ci Ania, że nie umiem ;p Wkurza mnie to, że nie mogę zrobić ładnego przejścia, chyba za dużo pacam gąbką i się robi takie zło ^^ potrzebuję rady, bo u innych wygląda to dużo lepiej...
wybaczcie za jakość, robione wieczorem i telefonem ;)



piątek, 28 grudnia 2012

Kilka słów o oszczędzaniu

Zbliża się nowy rok, więc pewnie nie tylko ja tworzę listę postanowień. Jak jest z ich dotrzymaniem każdy wie ;p Mi zazwyczaj udaje się utrzymać przy jednym- oszczędzaniu właśnie. Jestem nieuleczalnym dusigroszem, lubię mieć zawsze jakieś pieniądze "na czarną godzinę" ;) Z racji tej, że jestem studentką na utrzymaniu rodziców, oszczędności nigdy nie są jakieś wielkie, ale trzymając się kilku zasad zawsze coś mam.
System mojego oszczędzania polega na tym, że wrzucam każde nadprogramowe pieniądze(2 czy 5 zł od taty, wygraną w zdrapkę, pieniądze od rodziny) oraz monety od 50 gr i niższe, co ma swoje zalety, bo nie mamy ciężkiego portfela, a także pozwala nam sprawdzić jak bardzo łatwo pozbywamy się większych sum w drobnych monetach. Dodatkiem do mojej skarbonki są dochody z bycia konsultantką Marizy, oczywiście nie przeznaczam całej tej kwoty, którą zarobię, duża część idzie na imprezy i lakiery do paznokci ;p

Dwie moje skarbonki- żaba stoi w wynajmowanym mieszkaniu, a świnka w domu. Kiedy wracam przesypuje z mniejszej do większej.

Kilka rad na Twój początek z oszczędzaniem:
1. Zacznij od znalezienia miejsca, do którego będziesz wrzucać pieniądze. Jeśli nie masz skarbonki, poproś kogoś o taki prezent(stary zabobon, że jeśli sobie kupisz portfel albo skarbonkę samemu, to pieniądze nie będą się Ciebie trzymać ;p), na początek wystarczy kartonik np. po herbacie z wyciętym otworem. Koniecznie obklej pudełko taśmą.
2. Ustal co będziesz wrzucać, na początek proponuję mój system- monety od 50 gr w dół, jeśli zarabiasz możesz wrzucać każdą monetę 5 zł.
3. By się zmotywować załóż zeszyt i co miesiąc podliczaj pieniądze, koniecznie zapisz ile przybyło w każdym miesiącu. Zobaczysz wtedy ile oszczędzasz, a poza tym głupio, gdy miesiąc wcześniej wrzuciło się znacznie więcej... ;)
4. Nie podbieraj! Jeśli będziesz to robić to jaki ma sens oszczędzanie?
5. Jeśli nie lubisz tak jak ja samego posiadania pieniędzy, wyznacz sobie cel i dąż do niego!
6. Nie poddawaj się, daj sobie chociaż 3 miesiące, a wtedy zobaczysz, że oszczędzanie ma sens i w gruncie rzeczy jest fajne.
7. Nie rezygnuj z przyjemności na rzecz oszczędzania, małe prezenty dla siebie nie są zbrodnią ;)

Jak wam drogie Czytelniczki i Czytelnicy idzie oszczędzanie? Macie swój system czy wolicie roztrwaniać pieniądze?

Jeśli chcecie mogę więcej napisać o byciu konsultantką Marizy i czy faktycznie się opłaca. Jeśli chodzi o bycie konsultantką Avonu to pytania kierujcie do Kittycat ;)

Jeszcze się pochwalę- właśnie idzie do mnie top coat Poshe, mam nadzieję, że to oznacza koniec odbitej pościeli na lakierze.
P.S. Jeszcze przez 2 dni na stronie Alpha Nail Stylist jest promocja na Poshe, kosztuje 22.39 KLIK
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...