Koło tego lakieru nawierzchniowego chodziłam chyba z dwa lata, przekonując samą siebie, że po co mam wydawać 30 zł + koszty przesyłki na zwykły lakier bezbarwny... Pomimo wielu pozytywnych opinii w internecie nadal nie byłam przekonana. Miarka się przebrała, gdy po spędzeniu 2 godzin na malowaniu paznokci, rano obudziłam się po raz kolejny z pięknymi wzorkami po pościeli ;) Skorzystałam akurat z promocji na alphanailstylist, gdzie był w cenie po 22,39 zł. Wiem, że niektóre dziewczyny trafiły tam na felerną partię, z moim egzemplarzem jest wszystko w porządku.
Nie wiem jak wcześniej radziłam sobie bez tego produktu, ale teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego. Pięknie nabłyszcza, po 30 minutach lakier jest całkowicie suchy. Nie mam problemu z odbitą pościelą, nie muszę już gospodarować sobie kilku godzin na malowanie i schnięcie lakieru. Jedyną jego wadą jest ściąganie lakieru przy skórkach, więc trzeba uważać i pokryć całkowicie warstwę kolorową ;)
Jeśli nie macie jeszcze Poshe w swoim asortymencie to szczerze zachęcam do kupna, bo w zamian dostajecie 14 ml lakieru, który odmieni całkowicie wasze malowanie paznokci.
Żeby nie było tak tylko opisowo wrzucam zdjęcie starego mani, gdzie próbowałam namalować kota, ale jak widać całkiem średnio wyszło ;P