Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomorski Uniwersytet Medyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomorski Uniwersytet Medyczny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 czerwca 2013

Praktyki zawodowe

Kilka z Was prosiło mnie jakiś czas temu o wpis na temat praktyk zawodowych. Do wyrobienia zostało mi jeszcze 25 godzin, więc opinię zdążyłam już sobie wyrobić.
Na naszym kierunku-kosmetologii, należy w trakcie wakacji lub w roku akademickim, po złożeniu odpowiedniego podania, zrobić praktyki. Są one obowiązkowe i zależy od tego zaliczenie roku. Niestety miejsce do odbycia praktyk trzeba sobie znaleźć na własną rękę. Z opowiadań koleżanek wiem, że bardzo ciężko znaleźć salon, częściej też wolą brać dziewczyny z Wyższej Szkoły Zdrowia, Urody i Edukacji niż z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Nie wiem czym jest to spowodowane.
Ja z racji tej, że jestem całkowitym leniwcem poszłam na praktyki tam, gdzie moja koleżanka z roku, nie chciało mi się szukać ;P
Z perspektywy czasu wiem, że lepiej było samej się rozejrzeć, bo wychodziły między nami spięcia o dni, godziny praktyk i tym podobne ;) Salon nie jest taki o jakim marzy każda z nas. Nie liczcie też na to, że będziecie siedzieć i umawiać na wizyty, a pomiędzy tym robić zabiegi. Tak jak ja zaprzyjaźnicie się z mopem i innymi przyrządami do sprzątania. Już niemal jestem mistrzem w myciu podłóg i jestem pewna, że do swojego salonu nie kupię szklanej witryny- potwornie się brudzi, ciężko ją doczyścić i ten strach, że zaraz się stłucze półkę ;P Praktyk nie spędzam tylko na sprzątaniu. Robiłam oczywiście hennę, regulację, to najczęstsze zabiegi. Zbliża się sezon na chodzenie w odkrytych butach, więc kilkanaście pedicure'ów za mną. Przedłużałam też wiele razy rzęsy i nie traktuję tego jako wykorzystywanie, bo zabieg drogi, a ja nie mam z tego żadnego zysku. Praktyka zawsze się przyda ;)
Muszę przyznać, że obcowanie z klientkami dużo daje. Poznałam kilka typów- przemiłe panie, które dawały napiwki, starsza pani, która zaproponowała mi wynajem u siebie pokoju ^^, pojawiały się też te niemiłe, robiące awantury. Wiem, że pani Zosia robiła to, a pani Krysia to, lepszy przepływ informacji niż w internecie ;)
Słyszałam, że kilka osób załatwia sobie tylko podpis z praktyk. Dla mnie to totalna głupota, bo nikt tych godzin nam nie odda. Mi pozwoliły one się otworzyć, nauczyć nowych rzeczy, przemóc w robieniu regulacji na innych osobach niż sobie i partnerce z ćwiczeń.
Nie mam prawie żadnych zdjęć z praktyk. Jedynie jedno robione z racji umierania z nudów i z przedłużania rzęs, ale żeby nie był sam tekst to wklejam ;)


Nie ma jak sweet focia w lustrze ^^ Spędziłam wtedy 3 godziny w gabinecie całkowitego nic nierobienia. 


Rzęsy są nie do końca rozczesane, zwłaszcza na prawym oku, wybaczcie ;) Pani też nie chciała mieć zmytej "kreski", ale klient nasz pan.

Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało, postaram się odpowiedzieć pomiędzy nauką na sesję. Od poniedziałku do czwartku mam egzaminy z anatomii, histologii, chemii kosmetycznej i patofizjologii. Trzymajcie kciuki ;) Jak Wam idzie nauka?
Pozdrawiam, elf__





niedziela, 17 lutego 2013

O PUM-ie ciąg dalszy ;)

Wybaczcie za to, że posty pojawiają się tak rzadko, postaramy się poprawić ;)
Dostałam kilka próśb, by kontynuować post o uczelni na której jestem, czyli PUM-ie. Niektórzy cieszą się jeszcze feriami po sesji, a ja już niestety jutro zacznę drugi tydzień nowego semestru...
W drugim semestrze przedmioty uległy zmianie, została tylko kosmetologia pielęgnacyjna i chemia kosmetyczna.
Zrzut na plan:


Przy okazji możecie zobaczyć jak organizuję sobie plan, by się w nim połapać ;) Na różowo są zaznaczone przedmioty, które będę miała po jakimś czasie, a na żółto to, co zaczęło mi się już teraz. Zwróćcie jednak uwagę na to, że angielski i wf trwają dłużej, bo aż do końca maja. Polecam albo rozpisać sobie plan, czy też zrobić tak jak ja, bo łatwo się pogubić. Nie mamy tak jak inne uczelnie stałego planu.

Jak się czuję po sesji? Jak ją przetrwać?
Kosmetologia miała 4 egzaminy: z genetyki, biologi, fizjologii oraz z estetyki. Trochę niesprawiedliwe, bo fizjoterapia i ratownictwo med. tylko po jednym... Najgorsze było  ułożenie ich dzień po dniu, więc był to męczący czas, po mieszkaniu chodziłam jak zombie w czasie sesji ;P
Z genetyką poszło najłatwiej, sporo osób było zwolnionych, wystarczyło mieć średnią 4,5 z obu kolokwiów. Niektóre pytania powtarzały się właśnie z nich. 
Biologia była postrachem wielu dziewczyn, miały z nią problemy, ale chodziło tu głównie o kolokwia, gdzie odpowiedzi na pytania były wielokrotnego wyboru... Najbardziej nas  przerażała, a wyniki z egzaminów naprawdę były bardzo dobre, nie zdały tylko 4 osoby. Jak widać to, że egzamin był jednokrotnego wyboru, bardzo ułatwiło sprawę ;)
 Fizjologia nie była najłatwiejsza. Tutaj na egzaminie również był test, a odpowiedzi pozornie jednokrotnego wyboru ;P Fizjologii nie zdało trochę więcej dziewczyn, blisko 10. Podobno poprawki nie są trudne ;)
Estetykę zdały wszystkie dziewczyny. Od siebie dodam, że warto porobić sobie znajomości ze starszymi rocznikami.
Nie dajmy się zwariować z sesją, wszystko da się zdać bez większych problemów, wystarczy mieć dobre notatki i pouczyć się trochę przed. Ważna jest też współpraca rocznika, bo wiadomo, że niektórzy mają jakieś przykładowe pytania, testy, notatki.

Co z tą chemią?
Przed pójściem na uczelnię też się bałam najbardziej chemii i właśnie jak dziewczyny się pytają o wrażenia, ciągle pada pytanie o chemię. Nie wiem jeszcze jak będzie z egzaminem z chemii kosmetycznej, ale póki co wszystkie dziewczyny zdają wejściówki i sprawozdania. Jeśli ktoś nie zaliczy  wejściówki, profesorowie nie robią problemów i można łatwo poprawić. Ujmę to tak, ja nie jestem geniuszem z tego przedmiotu, prawie go nie rozumiem, a nie musiałam poprawiać póki co niczego.
Jeśli chodzi o ćwiczenia z chemii kosmetycznej, to są o niebo ciekawsze niż z chemii ogólnej. Robiliśmy toniki, soli do kąpieli, ałun, zasypki, depilator(naprawdę bardzo dobrze działa!). Wiem, że przed nami robienie mydła, jakiś kremów i balsamów.

Kilka słów o kosmetologii pielęgnacyjnej...
Nie ukrywam, że ćwiczeń mogłoby być więcej, ale naprawdę nie jest źle, wystarczy by się czegoś nauczyć, potem trzeba tylko maltretować rodzinę i koleżanki ;D W drugim semestrze będziemy miały kontynuację masażu oraz manicure i pedicure. Z niecierpliwością czekam na te zajęcia ;)

Nie chcę się za bardzo rozpisywać, bo wtedy nikt tego nie przeczyta do końca ;p Jeśli macie jakieś pytania i sugestie-śmiało piszcie, wtedy opublikuję następną część ;)

piątek, 23 listopada 2012

O uczelni i tag liebster blog

Niedawno były próbne matury, więc powoli wszyscy zabierają się do wybierania uczelni. Chciałabym napisać kilka słów o swojej i jak wygląda tutaj studiowanie, gdy ja dokonywałam tego wyboru niestety nie mogłam znaleźć niczego, nawet na wszechwiedzącym Wizażu ;P
Zacznijmy od tego, że studiuję kosmetologię na PUM-ie, czyli Pomorskim Uniwersytecie Medycznym, który znajduje się w Szczecinie.  Żeby się dostać należało zdać maturę z biologi lub chemii lub fizyki na poziomie podstawowym/rozszerzonym. Jeden procent na maturze liczył się jako jeden punkt. Za pierwszym naborem wystarczyło mieć mniej więcej 50%, później spadło chyba do 44%, więc nie jest to na pewno bariera nie do pokonania ;)
Czy studia są płatne?
Jeśli chodzi o studiowanie stacjonarne to nie, ale trzeba liczyć się z tym, że każdy musi sobie kupić wyprawkę, na którą składają się rzeczy takie jak pęseta, kieliszek do henny, miseczki, szpatułki, pędzle do masek i inne potrzebne przedmioty. Koszt wyprawki na pierwszy semestr wyniósł nieco ponad 100 zł przy zakupach zbiorowych w hurtowni. Wiem, że niektóre dziewczyny kupowały wszystko potrzebne na pierwszy rok i wyniosło to mniej więcej 300 zł. Ja skorzystałam z pierwszej wersji. Należy również kupić sobie fartuszek na ćwiczenia z chemii i z kosmetologi pielęgnacyjnej. Do chemii wystarczy sama góra, która kosztuje 40 zł(zniżki studenckie ;)), do kosmetologii pielęgnacyjnej należy kupić jeszcze jasne spodnie/legginsy.
Jak dużo jest ćwiczeń praktycznych? 
Ćwiczenia z kosmetologii pielęgnacyjnej, chemii i chemii kosmetycznej są raz w tygodniu i trwają 4 godziny. Nie wiem czy to dużo czy mało, brak mi jakiekolwiek porównania ;) Zajęcia są prowadzone w miłym towarzystwie, bez problemu można prosić o pomoc jeśli ma się jakiś problem w wykonaniu ćwiczenia. Grupy ćwiczeniowe liczą 10-11 osób. Można się zamieniać, ale trzeba znaleźć osobę, która pójdzie w zamian do naszej.
Na jakich kosmetykach pracujemy?
Na razie w pierwszym semestrze mamy tylko regulację brwi, hennę rzęs i brwi, masaż twarzy i demakijaż, więc nie szalejemy z kosmetykami, ale z tego co udało mi się podejrzeć na pewno są produkty Bandi, Bielendy i Dermiki ;) Henna była firmy Refectocil. 
Prezentacje
Nasze panie profesor od kosmetologii pielęgnacyjnej chcą, byśmy były na bieżąco z trendami, więc zapraszają różne firmy na pokazy. Byli u nas państwo zajmujący się klamrami na paznokcie, gdzie prezentowana była również Kostka Arkady(słyszała któraś z Was o niej? Niesamowicie sprytne urządzenie ;p), państwo zajmujący się przedłużaniem rzęs, trwałym malowaniem i podkręcaniem oraz firma zajmująca się makijażem permanentnym, gdzie mogłyśmy poćwiczyć ten rodzaj makijażu na gumowych manekinach, już wiem, że to nie takie łatwe jak się wydaje, widać każde drgnięcie dłoni.
Jakie mamy przedmioty?
Na pierwszym semestrze mamy przedmioty takie jak: genetyka, fizjologia, biologia, chemia ogólna, estetyka, pierwsza pomoc, podstawy psychologii, kosmetologia pielęgnacyjna, chemia kosmetyczna. Daję zrzut na plan, gdyby ktoś był ciekawy ;)


Plan nie jest aż tak zły, ja należę do grupy szczęśliwców, którzy mają wszystkie piątki wolne ;p
Na pierwszy rzut oka ciężko zrozumieć, o co tam w tym planie w ogóle chodzi, ale wystarczy tydzień i będzie spokój. Najlepiej go sobie po prostu rozpisywać. Porównując z innymi uczelniami PUM ma najbardziej skomplikowany ;D
Jak z praktykami?
Wiem, że w wakacje każda z nas musi takowe odbyć, same musimy znaleźć gabinet który nas przyjmie.
Czy trzeba się uczyć?
Wiem, że niektórzy myślą, że kosmetologia to tylko robienie maseczek, ale fakt faktem trzeba przysiąść kilka razy w tygodniu do książek. Nie mówię tu o kolokwiach i sesji, bo to oczywiste, ale np. z chemii mamy wejściówki co zajęcia, a na seminaria trzeba chociaż coś przeczytać ;) 
Imprezy studenckie
Imprezy są organizowane dosyć często i np. dojazd na tzw. "PUM party" jest zazwyczaj darmowy spod naszej biblioteki, zabawa też jest przednia ;)
Rada dla osób zdecydowanych na studia
Polecam szukanie mieszkania w okolicach Placu Kościuszki albo blisko przystanków 5,7,9,11,12 bo niestety nie mamy zajęć tylko na Żołnierskiej, gdzie mamy nasz wydział, trzeba jeździć ;p
Nie wiem co jeszcze chciałybyście wiedzieć, mam nadzieję, że komuś ten post się przyda. W razie czegoś zostawcie komentarz albo napiszcie maila to postaram się odpowiedzieć na Wasze pytania ;)

Odpowiedź na tag liebster blog ;)
Zostałam otagowana przez Dakotę, za co bardzo dziękuję ;)

Odpowiedzi na pytania:
1. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
Blogi czytam od bardzo dawna i jest to pierwsza rzecz jaką robię po włączeniu komputera, więc musiało w końcu do tego dojść.
2. Czy Twoi znajomi/rodzina wiedzą, że prowadzisz bloga?
Wie brat i kilku znajomych, ale nie posiadają adresu.
3. Co najbardziej podoba Ci się w blogowaniu?
Chyba najbardziej poznawanie nowych osób o tych samych pasjach, poza tym blogerki są kochane i bardzo pomocne ;)
4. Dlaczego postanowiłaś założyć akurat blog urodowy/modowy/lifestylowy?
Prowadzę z koleżanką blog urodowy, gdyż taka tematyka najbardziej nas interesuje.
5. Czy boisz się krytyki od osób wchodzących na Twojego bloga?
Krytyka jest chyba nieodłączną częścią prowadzenia bloga, więc nie. Najbardziej pożądana jest konstruktywna krytyka, która pozwoli nam ulepszyć bloga.
6. Czy jest ktoś kto pomaga Ci w całej pracy nad blogiem np. robienie zdjęć, planowanie notek?
Bloga prowadzę razem z koleżanką, obie tworzymy własne wpisy, czasem koleżanka pomaga nam robić zdjęcia ;)
7. Kto jest Twoim guru modowym bądź urodowym?
Nie znam się za bardzo na modzie, więc chyba nikt ;p
8. Ulubione blogerki?
Czytam wiele blogów, nie mam chyba którejś ulubionej blogerki.
9. Czyj blog zasługuje na wyróżnienie a nie jest jeszcze wystarczająco znany?
Sporo blogów, ale żaden nie przychodzi mi teraz na myśl ;p
10. Ulubiona firma kosmetyczna oraz odzieżowa?
Nie mam żadnej ulubionej firmy kosmetycznej i odzieżowej, kupuję to co mnie zaciekawi albo mi się spodoba ;)
11. Co zmieniło się w Twoim życiu po założeniu bloga?
Nic szczególnego, odrobina mniej czasu, ale za to poznała sporo sympatycznych osób ;)

Nie taguję nikogo, bo te osoby, które miałam zamiar  odpowiadały już na te pytania więcej niż raz ;p
Pozdrawiam, elf



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...