niedziela, 11 listopada 2012

Walka o ładne paznokcie ;)

Z racji tęsknoty za długimi pazurkami, postanowiłam napisać jak przebiegał proces ich zapuszczania od momentu, kiedy przestałam je obgryzać.  Nie jest to zbyt dobry nawyk, żyłam z nim od małego dzieciaka, aż do 1 gimnazjum. Wtedy było mi wstyd podać komuś rękę, więc zawzięłam się i przestałam w końcu obgryzać.
To zdjęcie było zrobione po prawie roku odkąd skończyłam z nawykiem. Wybaczcie za marną jakość, ale wtedy jakoś nie chciałam tego uwieczniać ;p Paznokcie są tu krzywe i bardzo małe.

Ponad 9 miesięcy  później wyglądały znacznie lepiej...

Jakieś pół roku później- długie paznokcie, które mogłam malować i pokazywać światu bez wstydu ;)


Ostatnie zdjęcie, które było robione tuż przed pójściem na studia, teraz już mam króciaki z powodu zajęć. Nie wyobrażam sobie nakładać komuś maseczkę czy wykonywać masaż twarzy z paznokciami wystającymi poza opuszki ;p (polecam otworzyć to zdjęcie w nowej karcie, wtedy wyraźnie widać moje paznokcie ;))

Najlepszym lekarstwem na obgryzanie są chyba lakiery. Aż szkoda obgryzać, gdy mamy jakąś piękną emalię na paznokciach ;) Miałam swoje wzloty  i upadki, ale wystarczy zawziąć się w sobie i jak widać da się wyjść na prostą.
Obgryzacie albo obgryzałyście paznokcie? Jak sobie z tym radzicie?  Jeśli macie zdjęcia swoich metamorfoz, możecie się podzielić ;)
Pozdrawiam, Elf ;)



16 komentarzy:

  1. niesamowite jak można zerwać z takim nieładnym nałogiem :) jestem pod wrażeniem. Moja koleżanka walczy z tym od paru lat i nic. Nawet lakiery nie pomagają. Ja właśnie też mam problem, bo na zajęciach masaż czy peeling itd. a ja długie paznokcie.. jednak nie potrafiłabym ich obciąć. Nie są co prawda takie długie jak Twoje na ostatnim zdjęciu, ale nie przeszkadzają mi, ani osobie, której robię zabieg ;d

    co do podkładu to krycie jest moim zdaniem dobre, ale ja nie mam większych problemów z cerą, więc nie wiem jakby to się sprawdziło u takich osób.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne paznokcie! Jesteś przykładem tego, że warto! Ja także kiedyś obgryzałam i całe szczęście, że można z tego wyjść ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezła zmiana, gratuluję samozaparcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. OCh!!!! zeżarła mnei zazdrość!

    Swoich nigdy nie obgryzałam, ale nie mogę zapuścić takich długich, mam bardzo miękką, łamliwą płytkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. No bo poszłam do kobitki, aby mi dała coś na usta, bo mi wyszło takie wokół ust, jakbym oblizywała choć tego nie robiłam xD no i kazała mi tym na usta smarować i powiedziała, że na syfy też pomoże :P więc ja nie wiem, rzadko tego używam xD
    Co do paznokci to ja nigdy nie obgryzałam i odkąd pamiętam miałam strasznie długie, bo z krótkimi było i jest obecnie mi strasznie nie wygodnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie to chodzę do faceta dermatologa, ale w tamtym momęcie był na zwolnieniu i była tylko kobitka, ale muszę przyznać, że podziałało to na moje zaczerwienienie wokół ust [które pojawiało się po zjedzeniu np. zupki z proszku] i już go nie ma od ponad 2 tyg :D więc podziałało niezależnie co tam na ulotce pisze :P chociaż powinnam pójść i ją przeczytać :)

      Usuń
  6. wow! podziwiam! jakbym chciała mieć takie długie paznokcie... mogę sobie jedynie pomarzyć....;/


    Zostałaś otagowana:
    http://dakottaa.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, cudne masz pazurki :D
    Ja moich nie obgryzam i nigdy nie obgryzałam, ale i tak mam okropne. Są strasznie cienkie i bez przerwy się łamią ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. hi! i hope we can follow each others blog :)) please let me know :))

    http://awallflowersjournal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. to tym bardziej muszę go mieć! ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy jakaś nowość :)


    POZDRAWIAM,
    KAMIL

    OdpowiedzUsuń
  11. oj obgryzałam i to długo bo do 3 gim. ale potem zaczęłam malować paznokcie do szkoły bo wszystkie koleżanki malowały, wiec ja też chciałam i paznokci już nie obgryzam, ale za to skórki czasem :/

    OdpowiedzUsuń
  12. O... Też obgryzałam pazurki, ale do 5 klasy podstawówki. Teraz już tego nie robię, ale strasznie trudno je zapuścić. Ciągle się łamią, są bardzo słabe. Jednak jakoś daję radę. Może za kilka lat mi się uda :) Jak na razie maluję na takich, jakie są :) Zapraszam do siebie: http://nail-art-ola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, jaka metamorfoza! Wspaniale motywuje i udowadnia "da się" :D ja co prawda nigdy nie obgryzałam paznokci, ale nie dbałam o nie szczególnie, obcinałam regularnie cążkami i na tym koniec. Dopiero lakiery do paznokci zmotywowały mnie do zwrócenia uwagi na stan paznokci. Od jakiegoś czasu się zbieram, żeby też przgotować post o paznokciowej metamorfozie, powoli zbieram zdjęcia. Na razie moje dłonie mają "urlop" na regenerację i walkę z rozdwojeniami, ale niedługo powinny wyładnieć i wyzdrowieć i wtedy pokażę je bez lakieru :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...